O nas

Tworzymy strony, które mają sens biznesowy. Bez ściemy, bez przepalania budżetu — skupiamy się na tym, żeby Twoja strona realnie pracowała na klientów.

Pakiety

Gotowe pakiety stron w miesięcznej opłacie — od prostej wizytówki po rozbudowane serwisy z SEO i integracjami. Wybierasz zakres, my ogarniamy resztę.

Portfolio

Zobacz realne projekty dla firm takich jak Twoja. Różne branże, różne cele — jedno podejście: strona ma wyglądać dobrze i sprzedawać.

Faq

Najczęstsze pytania o ceny, abonament, umowę i rozwój strony. Konkrety bez drobnego druku — żebyś wiedział, na co się decydujesz.

Blog

Praktyczne artykuły o stronach, SEO i marketingu online. Bez lania wody — piszemy o tym, co faktycznie działa w małych i średnich firmach.

Freelancer czy Agencja? Jaki jest Koszt Utrzymania Strony w 2026?

W skrócie (TL;DR): Jeśli myślisz, że strona internetowa to wydatek jednorazowy rzędu 2000 zł, jesteś w błędzie, który będzie Cię kosztował potrójnie. Prawdziwy koszt utrzymania strony ujawnia się między 6. a 24. miesiącem jej życia. W modelu współpracy z freelancerem („zrób i zapomnij”) koszty te są nieprzewidywalne i często drastyczne (awarie, wirusy). W modelu abonamentowym Kozakweb (SaaS) płacisz za święty spokój, bezpieczeństwo i ciągłość biznesu – dokładnie tak, jak w leasingu samochodu.


Scenariusz jest zazwyczaj taki sam. Jako przedsiębiorca szukasz oszczędności na starcie. Znajdujesz zdolnego studenta informatyki, kuzyna, który „zna się na komputerach”, albo freelancera na popularnym portalu z ogłoszeniami.

Oferta jest kusząca: „Strona www za 2000 zł na gotowo. Bez abonamentów, płacisz raz i masz z głowy”.

Brzmi jak świetny interes. Podpisujesz umowę, strona powstaje, wygląda nieźle. Płacisz fakturę. Freelancer idzie do kolejnego zlecenia, a Ty otwierasz szampana myśląc, że temat strony masz odhaczony na najbliższe 5 lat.

To moment, w którym popełniasz najdroższy błąd w swojej cyfrowej obecności.

Puste biurko z komputerem wyświetlającym błąd połączenia, symbolizujące freelancera, który zniknął po wykonaniu zlecenia

Miesiąc 4: Cisza w eterze (Zjawisko „Ghostingu”)

Mijają cztery miesiące. Biznes się kręci, więc chcesz zaktualizować ofertę. Chcesz zmienić numer telefonu, dodać zdjęcie z ostatniej realizacji albo podpiąć nowy cennik. Wchodzisz na stronę, a tam… biały ekran. Albo komunikat „Critical Error”. Albo, co gorsza, zamiast Twojej oferty wyświetlają się reklamy chińskich tabletek (tak wygląda typowy atak wirusowy).

Co robisz? Dzwonisz do wykonawcy. Włącza się poczta głosowa. Piszesz maila. Cisza. Po tygodniu nerwowego oczekiwania dostajesz SMS:

„Cześć, pracuję teraz na etacie w korporacji / wyjechałem za granicę / mam duży projekt, nie mam czasu na małe poprawki.”

Zostałeś sam z zepsutą stroną. To klasyczny przykład tzw. „Ghostingu” w branży IT. Wykonawca znika jak duch, a Ty zostajesz z problemem, do którego nie masz nawet haseł administracyjnych.

Dlaczego oni uciekają? (Ekonomia freelancera)

Zanim wpadniesz w złość, zrozum mechanizm. Problem z freelancerami rzadko wynika z ich złośliwości. Wynika z modelu biznesowego, w jakim funkcjonują. Freelancerzy są „Twórcami” (Makers). Zarabiają na tworzeniu nowych projektów.

Dla programisty powrót do Twojego projektu sprzed pół roku, by zaktualizować jedną wtyczkę czy naprawić błąd, to czysta strata czasu (tzw. context switching). Musi sobie przypomnieć kod, znaleźć hasła, zalogować się… To zajmuje godzinę. Trudno mu wystawić za to fakturę na sensowną kwotę (np. 1000 zł), a za 50 zł nie opłaca mu się przerywać pracy nad nowym, dużym zleceniem.

Dlatego unikają kontaktu. To nie personalne – to ekonomia. Ale dla Ciebie to katastrofa.

Zbliżenie na laptopa z czerwonym licznikiem czasu na ekranie, symbolizujące narastający dług techniczny strony

Czym jest Dług Techniczny? (Strona to nie ulotka)

Większość przedsiębiorców traktuje stronę internetową jak wydrukowaną ulotkę. Raz zrobiona, wisi na słupie i działa. Niestety, strona www to oprogramowanie. To żywy organizm, osadzony w dynamicznym środowisku.

  • Przeglądarki: Chrome, Safari i Edge są aktualizowane co kilka tygodni. Strona musi być z nimi kompatybilna.
  • Silnik WordPress: Otrzymuje 3-4 duże aktualizacje w roku (bezpieczeństwo, szybkość).
  • Wtyczki: Każdy dodatek na stronie (formularz, galeria) wymaga aktualizacji.
  • Zagrożenia: Hakerzy codziennie wypuszczają nowe boty szukające dziur w starych stronach.
Stara, zardzewiała zębatka wewnątrz nowoczesnego serwera, ilustrująca przestarzałe oprogramowanie strony www

Jeśli ignorujesz te zmiany, bo „strona przecież działa”, zaciągasz tzw. Dług Techniczny (link do Wikipedii). To jak jazda samochodem bez wymiany oleju. Przez rok, a może dwa, auto będzie jeździć. Ale pewnego dnia silnik zatrze się na środku autostrady, a koszt wymiany przewyższy wartość samochodu.

Prawdziwy koszt utrzymania strony w modelu „Na Własność”

Zróbmy uczciwą, brutalną symulację kosztów. To, co na początku wydawało się „okazją za 2000 zł”, szybko generuje ukryte wydatki. Oto jak realnie wygląda koszt utrzymania strony w perspektywie 2-3 lat, gdy zostajesz z nią sam:

Ręka z lupą nad stosem małych faktur i paragonów w złotówkach, symbolizująca ukryte koszty drobnych zmian na stronie

1. Koszt drobnych zmian (Minimum 1000 zł rocznie)

Każda zmiana to nowa faktura. Chcesz zmienić baner na święta? Freelancer wycenia to na 200 zł. Chcesz dodać nową usługę? 300 zł. Stawki programistów w 2026 r. to min. 150-250 zł netto za godzinę pracy. 5 drobnych zmian w roku? To dodatkowe 1000 zł wyjęte z kieszeni.

Co gorsza – często rezygnujesz ze zmian, bo „szkoda pieniędzy”. Przez to Twoja strona staje się nieaktualna i przestaje sprzedawać.

Pojedynczy klocek Jenga podtrzymujący wielką konstrukcję, obrazujący ryzyko oparcia biznesu na jednym freelancerze

2. Awaria i „odwirusowanie” (1500 – 3000 zł jednorazowo)

Brak aktualizacji = wirusy. To matematyczna pewność. Koszt profesjonalnego czyszczenia strony po ataku, usunięcia jej z czarnych list Google i przywrócenia do życia to rynkowo 1500-3000 zł. Często taniej jest zrobić nową stronę. I cykl się powtarza – co 2 lata płacisz za nową stronę, zamiast utrzymywać jedną.

3. Hosting i Domeny (Mentalny ciężar + 600 zł / rok)

Musisz sam pamiętać o fakturach za serwer, domenę i certyfikat SSL. Jeśli zapomnisz (a mail z przypomnieniem wpadnie do SPAMu) – strona znika z sieci, a Twoją domenę może błyskawicznie przejąć konkurencja. To nie tylko koszt finansowy, to koszt mentalny – musisz o tym pamiętać.

4. Bus Factor = 1 (Ryzyko Biznesowe)

Jeśli Twój freelancer zniknie – Twój biznes staje. Nie masz haseł, nie masz dostępu do serwera FTP, nie wiesz, jak zrobić backup. Jesteś zakładnikiem jednej osoby.

W Kozakweb eliminujemy to ryzyko. Działamy systemowo. Nawet jeśli Twój dedykowany opiekun jest na urlopie, mamy wdrożone procedury, dokumentację i drugą osobę, która ma pełen dost